Wywiad z Moniką Królak dla Deutsche Welle

18 października 2013

Musisz przemawiać w języku niemieckim przed dużą publicznością?
Mistrzyni Europy wystąpień publicznych radzi jak pokonać strach przed przemówieniami w języku obcym.

Monika Królak Swoje pierwsze przemówienie dla niemieckiej publiczności Monika Królak wspomina z przerażeniem i z uśmiechem. Nie mogła przed nim złapać oddechu i prawie straciła głos. Dziś przedsiębiorczyni z Polski pomaga innym uniknąć podobnych problemów. Współpracuje w Niemczech z zagranicznymi przedsiębiorcami, którzy w obcym języku - niemiecki – muszą wygłaszać prezentacje, przemówienia oraz negocjować. Ponadto, Monika jako quest profesor programu MBA prowadzi zajęcia z przemawiania w biznesie na jednej z uczelni w Europie. W rozmowie z Deutsche Welle coach biznesu i komunikacji biznesowej dzieli się poradami.

DW: Moniko, posiadasz tytuł Mistrzyni Europy wystąpień publicznych w języku niemieckim. Jak w ogóle do tego doszło i co to dla Ciebie znaczy?

Monika Królak: Pierwszy raz brałam udział w eliminacjach do Mistrzostw trzy lata temu (2009). Mistrzostwa odbywają się co roku, za każdym razem w innym mieście europejskim. W 2012, wygrałam Europejski finał konkursu przemówień publicznych, który zresztą odbył się po raz pierwszy w historii w moim kraju – w Polsce. To zwycięstwo jest dla mnie ważnym osiągnięciem, ponieważ byłam jedyną osobą w finałach Mistrzostw Europy przemawiania publicznego w języku niemieckim, dla której niemiecki jest językiem obcym.

Konkurs przypomina mi zawody łyżwiarzy (jazdy figurowej na lodzie). Jury ocenia uczestników według wielu różnych kryteriach. Jest ich (kryteriów) prawie sześćdziesiąt! Sędziowie zauważą każdy gest, każdy ruch. Bardzo ważne są emocje, język ciała, gramatyka i styl. Istotnym kryterium jest oryginalność przesłania wystąpienia. Do tego konkurs jest wieloetapowy. Aby dojść do finałów europejskich trzeba wygrać w tych wszystkich poprzedzających etapach. W finałach Mistrzostw Europy rywalizują ze sobą najlepsi z najlepszych.

DW- Moniko, jeśli nie musimy konkurować z innymi ale musimy przemawiać publicznie, to jakiej rady możesz udzielić managerom i specjalistom, dla których niemiecki to język obcy?

Monika Królak MK- To pytanie jest mi często zadawane przez przedsiębiorców, którzy muszą przemawiać i prezentować. Pomimo doświadczenia i wiedzy merytorycznej czują oni silne emocje i strach, gdy muszą mówić po niemiecku. Najważniejsze tutaj jest nastawienie psychiczne. Nie rozmyślaj o tym, że niemiecki nie jest Twoim językiem ojczystym więc dlatego nie możesz dobrze się zaprezentować. Na pewno znasz wiele przykładów osób, które dobrze znają Twój język ojczysty a i tak nie potrafią dobrze przemawiać. Na pewno znasz Niemców, którzy nie potrafią poprowadzić dobrze prezentacji a przecież mówią biegle po niemiecku.

Kolejny czynnik to relacja Ty - publiczność. Publiczność niemieckojęzyczna doceni Twoje wysiłki. Fakt, że przemawiasz po niemiecku, a nie po angielsku. Najważniejsze dla słuchaczy jest Twoje przesłanie. Możesz przekonać ich swoim profesjonalizmem, energią i silnym, zrozumiałym przesłaniem Twojego przemówienia. Twoje błędy językowe nie są aż tak istotne. To nie egzamin z języka niemieckiego a wśród słuchaczy nie siedzi Twój nauczyciel ze szkoły. Nie masz powodów do obaw.

DW- Jakich błędów powinniśmy unikać i jak to zrobić?

MK- Moje doświadczenie pokazuje, że zwłaszcza przemawiając w języku obcym ważne są pewność i zaufanie do samego siebie. Dlatego tak istotne jest gruntowne przygotowanie. Dowiedz się z wyprzedzeniem, przed jaką publicznością będziesz przemawiać, ekspertami w jakiej dziedzinie są Twoi słuchacze, co już wiedzą na dany temat, co może spowodować, że właśnie Ciebie zechcą wysłuchać. I oczywiście, nie wolno zapomnieć o sprawdzeniu gramatyki i słownictwa.

Sprawdź zwłaszcza słowa, które są dla Ciebie nowe, jak się je prawidłowo wypowiada, w jakim kontekście pasują. Z niektórymi słowami należy być bardzo ostrożnym. Kiedyś chciałam wykorzystać w moim przemówieniu dla publiczności niemieckojęzycznej polskie imię "Kacper". W moim ojczystym języku to neutralne słowo. Ale znajomy z Niemiec powiedział mi, że słowa „Kasper”w języku niemieckim używa się raczej w negatywnym znaczeniu. "Suppenkasper" to osoba kapryśna, wybredna. Zmieniłam więc imię bohatera mojej anegdoty.

Jeśli tylko masz możliwość wcześniejszego przeczytania Twojego przemówienia osobie niemieckojęzycznej, to koniecznie zrób to. Jeśli możesz skonsultować się z kimś z danego kraju i danej branży, to jeszcze lepiej.

DW- A co z akcentem?

MK- Wymowa jest oczywiście ważna. Radzę obcokrajowcom mówić powoli, wyraźnie i na tyle głośno aby można było ich usłyszeć i zrozumieć. Zauważam, że niektórzy ludzie celowo połykają końcówki słów aby ukryć błędy. To kiepska strategia. Po raz kolejny powtarzam, ludzie wybaczą Ci błędy gramatyczne ale nie wybaczą gdy nie będą mogli Ciebie usłyszeć i zrozumieć.

DW- Moniko, Twoje przemówienie w Lipsku (Niemcy) podczas otwarcia nowej siedziby światowej firmy doradczej SFI było bardzo emocjonalne. Mówiłaś o aspektach wspólnych dla Ciebie i prezesa firmy, przypomniałaś jak wyglądał biznes w Europie Środkowo-Wschodniej 30 lat temu oraz Twoje dzieciństwo, gdy na granicy polsko-niemieckiej były ciężkie kontrole a Twój brat został zmuszony do pozostania w Polsce jako "zastaw" kiedy Ty jechałaś do Niemiec. ... Czy niemiecka publiczność jest w ogóle w stanie zaakceptować takie emocjonalne przemówienie i taką ekspresję?

MK- Często słyszę, że Niemcy nie potrafią wyrażać emocji, nie znają się na żartach, że nie mają poczucia humoru ... To zupełnie nie prawda! Niemcy to ludzie, a nie maszyny. Jak najbardziej w przemówieniach dla niemieckojęzycznej publiczności można i należy stosować żarty i emocje. Z żartami powinniśmy być jednak ostrożni. Polityka, religia i seks - lepiej nie korzystać z tego podczas przemówień publicznych, zwłaszcza przed publicznością z innego kraju czy kultury niż my sami pochodzimy. Najlepiej, kiedy żartujesz z siebie przed innymi. Np. Wiele osób w Niemczech pyta mnie, czy na pewno jestem z Polski. Nie jestem blondynką, posługuję się językiem niemieckim i kilkoma innymi. Wielu Niemców ma nadal stereotypowe skojarzenia z Polakami. Często wykorzystuję to w moich wystąpieniach i stwierdzam, że chociaż nie mam włosów w kolorze blond i mówię biegle po niemiecku, to jestem Polką. Ostrzegam też, że nie potrafię zbierać szparagów. Moja publiczność zawsze szczerze się śmieje kiedy o tym mówię.

DW- Steve Jobs' w przemówieniach był genialny. Zwięzły, i zawsze w dobrym stylu, przykuwał uwagę publiczności. Czy może on być przykładem tego jak przemawiać czy lepiej przygotowywać standardowe przemówienia czy prezentacje?

MK- Radzę wszystkim, aby znaleźli swój własny, unikalny styl. Jeśli nie chcesz aby Twoja publiczność usnęła, zrezygnuj ze standardowych i nudnych przemówień oraz prezentacji. Nie kopiuj też znanych mówców i guru, bo kiepsko to wypadnie. Lepiej bądź sobą. Znajdź właściwy dla Ciebie sposób przemawiania.

Bonn, październik, 2012
(tłumaczenie wywiadu z języka niemieckiego oraz rosyjskiego)

Aktualności, Wydarzenia

Komentowanie wyłączone