Lubelszczyzna i Szwajcaria małym biznesem stoi.

19 października 2017

Autorka: Monika Królak

Ledwie zdążyłam wrócić z moich projektów w Szwajcarii a już poniosło mnie w Polskę. Tym razem z wizytą studyjną na Lubelszczyznę.

To co tam mnie zachwyciło to rozwój małych, rodzinnych firm. Ludzie znajdują dla siebie nisze i zaczynają produkować świetne produkty regionalne z upraw także ekologicznych.

Uwiodły mnie na przykład smak przetworów z malin, aronii, gruszek a wszystko bez dodatku cukru czy sztucznych zagęszczaczy. Nie do pogardzenia są oleje tłoczone na zimno, kasze i mąki a wszystko z upraw pochodzących z okolicznych pól. Cuda powstające w lokalnej kuźni stroją i służą nie tylko lokalnym domostwom ale są wysyłane w inne regiony kraju.

Ponieważ województwo może poszczycić się piękna naturą, dobrym powietrzem, wodami leczniczymi i ciekawym ukształtowaniem terenu oraz zabytkami renesansu lubelskiego, to zdecydowałam też na kilka dni urlopu w tym regionie. Oferta noclegowa jest urozmaicona a powstające hotele mają już świetne sale konferencyjne i usługi spa na wysokim poziomie.

Zapytacie Państwo: a gdzie Szwajcaria? Już przechodzimy do niej.

W krainie lessowych wąwozów a dokładniej w perle polskich uzdrowisk, w Nałęczowie, znajduje się charakterystyczna architektura, czyli domy w stylu szwajcarskim. Kojarzę je przede wszystkim z architekturą na linii otwockiej (województwo mazowieckie) - tzw. Świdermajery. Jako dziecko spędzałam nad Świdrem letnie weekendy i te piękne drewniane domy już wtedy cieszyły moje oczy. Styl szwajcarski dotarł do Nałęczowa w latach 80-tych XIX stulecia zaś szwajcarska architektura stanowiła w całym kraju obowiązujący kanon „kurortowy”.

W pięknym alpejskim kraju jakim niewątpliwie jest Szwajcaria, działają też liczne firmy rodzinne, małe i średnie Często są to już firmy działające na międzynarodową skalę. Niektóre z tych firm schowane są w małych miejscowościach, gdzie życie płynie znacznie wolniej niż w mieście a do tego okoliczna natura wprawia w zachwyt. W takich okolicznościach powstają produkty wysokiej jakości, uznane na świecie a ludzie nadal są życzliwi i przywiązani do tradycji.

Tym bardziej cieszę się, że w tym roku realizowałam kolejne projekty w Szwajcarii i mogłam przyczyniać się do nawiązywania i rozwoju współpracy pomiędzy biznesem szwajcarskim i polskim.

Kiedy patrzę jakie zmiany zachodzą na Lubelszczyźnie, jak przyjaźni są tu ludzie, jak kultywuje się w tym regionie tradycję oraz jak budowana jest trasa szybkiego ruchu z Warszawy do Lublina, to wierzę, że region ma przed sobą ogromną szansę i niechaj Szwajcaria będzie mu przykładem.

Aktualności

Komentowanie wyłączone