Bez wodotrysków w prezentacjach proszę.

22 czerwca 2016

Autorka: Monika Królak

Jak często ulegacie Państwo pokusie dodania jeszcze, jeszcze i jeszcze trochę animacji, barw i dźwięków do Waszych prezentacji? Jak często prezentacje, które oglądacie zawierają zbyt wiele możliwych środków przekazu?
Wiele osób pyta mnie co ja o tym sądzę.
Odpowiadając na tak postawione pytanie odwołam się do pokazów grających fontann, na którym byłam niedawno.

Pokaz zaczął się od podświetlanej na kolorowo wody. Później doszła do tego muzyka. To jeszcze było miłe dla oka i ucha. Później jednak doszła animacja laserowa oraz jakiś film na wodnym ekranie. Nikt nie wiedział czego dotyczy ów film, bardzo zresztą niewyraźny na wodzie. To samo dotyczyło animacji laserowej czegoś na kształt smoka lub jakiegoś potwora. Muzyka zaś była zbyt cicha aby być akcentem dla prezentacji.

Większość osób wokół mnie oraz ja sama stwierdziliśmy, że pokaz nie zachwyca. Przeładowanie środkami to nic dobrego. Pogubiliśmy się w tym wszystkim i nie bardzo wiedzieliśmy na czym skupić uwagę. Część osób orzekła, że wystarczyłyby podświetlane na kolorowo fontanny + dobrze słyszalna muzyka.

Pamiętam jak już dawno temu pewien informatyk – programista dał mi cenną wskazówkę abym unikała tzw. wodotrysków na stronie internetowej czy w prezentacjach.

Ta wskazówka dotyczy nie tylko dosłownie pokazu fontann (wodotryski:-) ale również znajduje zastosowanie kiedy Państwo prezentujecie bądź przemawiacie.

Państwa zadaniem podczas prezentacji nie jest popisywanie się tym ile programów do animacji, tworzenia muzyki i kompilowania znacie. Celem prezentacji jest coś zupełnie innego, o czym pisałam wielokrotnie w moich artykułach i wskazówkach dla Państwa. Zajrzyjcie do nich na tej stronie.

Pamiętajcie moją radę: Bez wodotrysków w prezentacjach jest lepiej.

Aktualności

Komentowanie wyłączone